Image
Top
Navigation
07/12/2017

Projekt Pantone: poznajcie fotografa który za nim stoi

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

Projekt Pantone to pomysł Australijczyka, fotografa i dizajnera, który postanowił stworzyć swój własny kolaż kolorów zgodny ze skalą Pantone na…swojej tablicy na Instagramie. Matthew Henry przyznaje, że robienie zdjęć pełnych barw to wcale nie taka prosta sprawa, zwłaszcza, jeśli samemu lubi się raczej czarno-białe fotografie. Udało się nam namówić Matthew na krótki wywiad, mamy nadzieję, że Was również zainspiruje!

Papierowy Dizajn: Dlaczego postanowiłeś tworzyć zdjęcia nawiązujące do wzornika Pantone?

Matthew Henry: Początkowo chciałem, aby mój profil na Instagramie był czarno-biały, umieszczałem więc tam tylko takie fotografie. W tamtym czasie, obserwowałem jednak wielu fotografów krajobrazu z Półkuli Zachodniej. Ich zdjęcia pięknie się zmieniały, kiedy jesienne, żółto-czerwone barwy wraz z zimą ustępowały miejsca kadrom pełnym bieli. Pomyślałem sobie, że świetnie byłoby sprawdzić, jak wyglądałby ich instagramowy profil, gdyby ułożyć zdjęcia wokół spektrum kolorów. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, więc postanowiłem sam stworzyć taki profil. Tak to się zaczęło.

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

Ile kolorów dotąd udało Ci się sfotografować, tak, aby dopasować je do wzornika?

Na razie w mojej kolekcji jest 175 zdjęć. Biorąc pod uwagę, że wzornik Pantone ma prawie 1500 barw, mam trudne zadanie do wykonania.

Jakie kolory najłatwiej jest Ci znaleźć wokół Ciebie – w naturze, wśród rzeczy, które Cię otaczają, a na jakie musisz „polować” albo wręcz je tworzyć, używając na przykład kosmetyków czy farb?

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

Najłatwiejsze do uchwycenia są oczywiście barwy podstawowe. Mamy ustaloną wizję ich postrzegania, na przykład wiadomo, że niebo jest niebieskie, trawa zielona, a jabłka czerwone. Natomiast to barwy, które są połączeniem wielu kolorów, które nie jest tak łatwo zaklasyfikować, są prawdziwym wyzwaniem, a przez to są niezwykle interesujące. Na przykład nie przychodzi mi do głowy łatwe połączenie ciemnopurpurowego z konkretnym przedmiotem czy zjawiskiem, tak jak dzieje się to w przypadku niebieskiego nieba. Kiedy jednak zacznie się szukać takich kolorów, okazuje się, że wcale nie tak trudno je dostrzec, choć czasem są to zupełnie zaskakujące miejsca!

Jakie kolory najtrudniej jest sfotografować? Pisaliśmy niedawno o tym, że niektóre barwy są mocno zdradliwe. Czy Ty również dostrzegasz taki kłopot?

Nie mam takiego wrażenia. Dla mnie kolor jest tylko częścią całego projektu, zresztą tą łatwiejszą. Jeśli nie mogę znaleźć jakiegoś koloru, mogę go stworzyć, mogę wymyślić jakiś rekwizyt, który pojawi się na zdjęciu. Dla mnie ciekawą częścią projektu jest to, co da się z tym kolorem zrobić. Jaki mam na niego pomysł? Jak mogę sprawić, żeby końcowy efekt zaskakiwał? Jak działać kreatywnie.

Ważną częścią tego projektu jest też to, że mogłem powrócić do fotografii. W pewnym momencie przestałem robić zdjęcia i szukałem pretekstu, aby wrócić do tego zajęcia. Ponieważ projekt jest pewną całością, zmusza mnie do kontynuacji, bo bardzo chciałbym zobaczyć końcowy efekt, czyli wszystkie kolory w jednym miejscu. No i nie ma zagrożenia, że skończy mi się wena. Kiedy nie mam żadnego pomysłu, mogę skoncentrować się na tym, jak najlepiej oddać ten jeden kolor, nad którym aktualnie pracuję.

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

 

Czy po zrobieniu tylu zdjęć możesz powiedzieć, że masz swój ulubiony kolor Pantone? Albo ulubione zdjęcie zrobione w tej serii?

Jak na ironię, mój ulubiony kolor to…czarny. Nadal kocham czarno-białą fotografię. Dlatego też projekt Pantone jest dla mnie tak interesujący – popycha mnie do robienie rzeczy, za które pewnie nie miałbym ochoty się wziąć.

Natomiast jedną z moich ulubionych fotografii jest ta z wioślarzami, zrobiona z góry. Wyobraziłem sobie ten kadr wcześniej i wielokrotnie próbowałem zrobić dokładnie takie zdjęcie. Raz, kiedy byliśmy na plenerze z przyjacielem, zauważyłem wioślarzy płynących w dół rzeki. Pobiegłem więc na pobliski most, szybko ustawiłem aparat i zrobiłem zdjęcie. To była jedna z tych fotografii, kiedy wszystko idealnie się składa w dosłownie kilka sekund!

Źródło: Matthew Henry, instagram.com/oakandink/

Dodaj komentarz

Wysłane przez

Kategorie

Projekty, Trendy, Wywiady